Pierwszy raz w M4

Witam Cię serdecznie w pierwszym wpisie na moim blogu! Jest mi niezmiernie miło, że tu trafiłeś. Skoro już tu jesteś, zachęcam Cię do przeczytania tego postu, a także kolejnych, które będą się pojawiać.

Jakiś czas temu miałem przyjemność odbyć jazdę testową BMW M4 w ramach BMW M Performance Roadshow. Chciałbym podzielić się z Wami wrażeniami z jazdy oraz opowiedzieć co znajduje się na pokładzie tego wspaniałego samochodu.

Pod maską tego zielonego potwora ukrywa się ułożony w rzędzie sześciocylindrowy turbodoładowany silnik o pojemności trzech litrów i mocy 450 KM oraz momencie obrotowym na poziomie 550 Nm dostępnym w przedziale od 1850-5500 obrotów. Jest to wersja z pakietem Competition, która zwiększa moc do 450 KM. Standardowo w M4 mamy do dyspozycji 431 KM co i tak jest imponującym wynikiem. Napęd przekazywany jest tylko na tylną oś a pierwszą setkę na liczniku zobaczymy już po 4,2 sekundach! Jak można się domyśleć m-ka wciska w fotel i wyrywa do przodu jak rakieta.

Przejdźmy teraz do tego co znajdziemy w środku. Po zajęciu miejsca za kierownicą zostałem przyjemnie otoczony piękną konsolą środkową oraz zegarami i kierownicą. Te klasyczne zegary zrobiły na mnie imponujące wrażenie. Kierownica jest oczywiście skórzana, jest dosyć duża, ale jak dla mnie jest w sam raz. Na kierownicy znajdziemy przyciski m.in. do sterowania radiem oraz tempomatem. Za kierownicą znajdują się dobrze wykonane manetki do zmiany biegów.  Jakość materiałów w środku jest na poziomie premium, jak przystało na BMW. Nie uświadczymy tam tandetnego plastiku. Są tam nawet elementy pokryte prawdziwym karbonem. Ekran nawigacji również jest dobrze spasowany i jest delikatnie zwrócony w stronę kierowcy, podobnie jak panel radia i klimatyzacji. Bardzo podoba mi się to rozwiązanie. 

Cały kokpit jest estetyczny i spójny. Za kierownicą czujemy się komfortowo i przyjemnie otoczeni wszystkim dookoła.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 20180908_141933.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie teraz-to.jpg
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie ito.jpg

W końcu nadszedł ten moment, kiedy wcisnąłem przycisk Engine Start. Moim uszom „ukazał się” przepiękny dźwięk bulgoczącego wydechu, który jak to bywa w BMW M ma cztery końcówki, po dwie z każdej strony. Dźwięk tego wydechu i silnika to muzyka dla moich uszu.  Żeby ruszyć z miejsca musiałem przełączyć automatyczną skrzynię biegów w tryb D i można było zaczynać. Po przejechaniu pierwszych  metrów spojrzałem przed siebie, a na szybie ukazał mi się wyświetlacz Head-up. Jest to bardzo przydatna funkcja, dzięki której nie musimy ciągle spoglądać na zegary, tylko możemy patrzeć przed siebie. W różnych trybach jazdy head-up wygląda różnie. Mamy do wyboru tryb comfort, sport i sport +. Nie uświadczymy tu trybu eco. Na przykład w trybie sport wyświetlacz pokazuje obroty silnika w różnych kolorach. Im bliżej czerwonego pola lub zmiany biegu tym kolor jest bardziej czerwony. Jeśli jesteśmy już przy trybie sport, to trzeba dodać, że podczas odpuszczania gazu  z wydechu słychać majestatyczne grzmienie.

Opiszę teraz jak prowadzi się ten samochód. Mógłbym to napisać jednym słowem: fantastycznie! Samochód chętnie wkręca się na obroty, jest bardzo elastyczny i zrywny, pewnie się prowadzi, dzięki świetnemu układowi kierowniczemu. Jego przyspieszenie jest niesamowicie agresywne a wręcz brutalne! Gdy robimy tak zwany kickdown (wciśnięcie pedału gazu do końca)  samochód od razu wciska w fotel, kontrola trakcji zaczyna mrugać i słyszymy piękny dźwięk silnika. Trzeba tylko kontrolować prędkość, żeby nie okazało się, że dozwolona prędkość została przekroczona dwukrotnie.

Podsumowując, jest to piekielnie szybki i piękny samochód, który chciałbym mieć w swoim garażu. Moim marzeniem było się nim przejechać i udało mi się tego dokonać.

Jeżeli chodzi o jego cenę, to testowany egzemplarz kosztuje 450 tysięcy złotych. W skład tej ceny wchodzą opcjonalne 20 calowe felgi, lakier, pakiet Competition itd. Bazowa cena zaczyna się od 380 tysięcy złotych, więc jak można zauważyć wyposażenie dodatkowe może sporo kosztować. W tym przypadku koszt dodatkowego wyposażenia to jedyne 70 tysięcy złotych 😉

Dziękuję za uwagę i do następnego. 😉 Po prostu lubię prowadzić… z pasją!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie 20180908_223914-2.jpg

1 myśl w temacie “Pierwszy raz w M4

  1. Cóż, BMW to samochód, który nie potrzebuje reklamy, skoro to marka sama w sobie. Ale cena powala, niestety.
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close