24 godziny z Renault Kadjar

Cześć. Witam Was w kolejnym wpisie, w którym opiszę Wam moją przygodę z Renaultem Kadjarem. Zapraszam do lektury.

Pod maską tego Crossovera znajduje się benzynowy turbodoładowany silnik o pojemności 1,3 litra, który dysponuje mocą 140KM oraz momentem obrotowym na poziomie 240 Nm dostepnych od 1600 obrotów na minutę. Do tego samochód wyposażony jest w manualną, sześciostopniową skrzynię biegów. Jeżeli chodzi o napęd, to jest on skierowany na przednią oś. Przyspieszenie do setki według danych producenta wynosi 10,4 sekundy co jak na 1333 kg masy własnej pojazdu nie jest zbyt imponującym wynikiem. Spalanie w cyklu mieszanym według danych producenta wynosi 6,1 litra na 100 kilometrów. Podczas mojego testu osiągnąłem wynik 8,2 litra na setkę. Jeździłem w mieście jak i poza miastem i korzystałem również z tempomatu, który jest na wyposażeniu tego samochodu. Niestety nie jest to aktywny tempomat. Jeżdżąc po mieście spalanie według procucenta wyniesie 7,5 litra a na autostradzie 5,3 litra.

Przejdźmy teraz do wnętrza Kadjara. Wnętrze jest przestronne, chociaż czegoś mi w nim brakuje. Kierownica jest wielofunkcyjna, skórzana. Dobrze leży w dłoniach. Za kierownicą znajduje się przycisk do sterowania radiem. Zegary są cyfrowe i można je konfigurować na kilka sposobów. Ich wygląd to kwestia gustu. Na środku kokpitu jest ekran ze wszystkimi multimediami. Możemy tam znaleźć nawigację, radio, bluetooth, informacje z komputera pokładowego oraz ekonianię. Poniżej ekranu znajdują się pokrętła od sterowania klimatyzacją. To właśne w miejscu ekranu i pokręteł czegoś mi brakuje. Można by to lepiej zaprojektować. Pod nimi znajduje się schowek na telefon, który możemy naładować indukcyjnie. Jest tam też wejście AUX oraz 2 wejścia USB. Schowek pod podłokietnikiem jest spory i nie jest chłodzony. Schowek przed pasażerem również jest całkiem spory. Tapicerka w mojej ocenie jest ładna i wygodna. Po bokach jest skórzana a na środku materiałowa. Ustawienia fotela nie są elektryczne, więc fotel ustawiamy manualnie. Fotele przednie mają dobre podparcie boczne. Podsumowując wnętrze, mogę stwierdzić, że jest poprawne. Przejdźmy teraz do wrażeń z jazdy.

Przejechałem tym samochodem 250 kilometrów. Jeździłem zarówno po mieście jak i poza miastem. W mieście prowadzi się dobrze, jest zwinny. Pozycja za kierownica jest wysoka. W parkowaniu pomagają czujniki parkowania z przodu jak i z tyłu oraz kamera cofania. Widoczność do tyłu przez tylną szybę jest poprawna. Samochód sprawnie przyspiesza jak na silnik o pojemności 1,3 litra. Czasami myślałem, że pod maską jest większy silnik. Poza miastem samochód również dobrze się sprawował, chociaż muszę przyznać, że układ kierowniczy był trochę za lekki i na krętych drogach dało się to odczuć. W mieście taki układ kierowniczy jest fajny, ale poza miastem już nie. Skrzynia biegów płynnie przechodzi z jednego biegu na drugi. Zawieszenie nie jest ani za miękkie, ani za sztywne, jest w sam raz i dobrze tłumi nierówności. W środku nic nie skrzypi i nie stuka. Wieczorem podświetlanie zegarów i innych przycisków jest przyjemne dla oka. Korzystałem również z tempomatu i nawigacji. Do tempomatu nie mam zastrzeżeń. Co do nawigacji mam kilka zastrzeżeń. Wyszukiwanie adresu komendą głosową nie działa zbyt dobrze i trwa długo. Trzeba zachować odpowiednią kolejność podawania informacji, w innym przypadku nie znajdziemy interesującego nas adresu. Pozostałe funkcje samochodu działały bez zarzutu. Wyciszenie kabiny jest na przyzwoitym poziomie. Głośno robiło się dopiero przy prędkości autostradowej. Myślę, że możemy teraz przejść do podsumowania.

Renault Kadjar jest poprawnym samochodem w swojej klasie, prowadzi się poprawnie i jest stabilny. Wersja którą miałem przyjemność jeździć kosztuje prawie 100 000 zł, myślę że to trochę dużo jak za ten samochod. To tylko moja opinia. Doszedłem również do wniosku że tego typu samochód nie jest dla mnie. Jest to crossover, więc ten typ nadwozia do mnie nie przemawia. Uważam, że ten samochód lepiej pasowałby do osób starszych, dla których wyższa pozycja za kierownicą jest wygodniejsza i czują się bardziej bezpiecznie. Myślę, że Kadjar sprawdziłby się dobrze jako samochód rodzinny dla rodziny 2+2 ponieważ bagażnik jest całkiem spory (ma 472 litry) i jest wystarczająco miejsca z tylu. Nawet kiedy usiadłem za fotelem kierowcy, który był dopasowany pod mój wzrost (188 cm), miałem wystarczająco miejsca na kolana i nad głową. Na koniec dodam jeszcze, że nagłośnienie w samochodzie jest na dobrym poziomie, mimo tego, że głośniki są tylko z przodu.

Dziękuję bardzo dealerowi Auto Reve Toruń za możliwość przetestowania Kadjara.

Co Wy uważacie o tym samochodzie? Dajcie znać w komentarzu! Chcielibyście go przetestować? Macie taką możliwość 😉 Jeśli jesteście chętni, dajcie mi znać, a podpowiem Wam jak to zorganizować. Dziękuję za uwagę i do następnego. Cześć!
Po prostu lubię prowadzić… z pasją!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close