Renault Megane IV generacji

Dzień dobry, wróciłem. Dzisiaj opiszę Wam moją przygodę z Renault Megane IV generacji w wersji kombi i w wersji wyposażenia Limited, którego miałem przyjemność testować wczoraj i dzisiaj. Został mi udostępniony na 24 godziny. Byłem pierwszym klientem, który go testował, ponieważ dopiero co został dostarczony do salonu. W momencie odbioru samochód miał przebieg 106 km. Zapraszam do lektury.

Zacznę od tego, co znajduje się pod maską. Znajdziemy tam czterocylindrowy turbo doładowany silnik benzynowy o pojemności 1.3 litra i mocy 140KM (które dostępne są przy 5000 obr/min). Maksymalny moment obrotowy wynosi 240 Nm  przy 1600 obr/min. Jeżeli chodzi o skrzynię biegów, to egzemplarz, który testowałem, wyposażony jest w automatyczną siedmiostopniową skrzynię EDC, z możliwością przejścia w tryb manualny, który pozwala nam samemu zmieniać biegi za pomocą przesuwania wajchy w górę lub w dół. Napęd w tym samochodzie, to napęd na przednie koła. Chcecie wiedzieć, jak kształtuje się przyspieszenie do setki? Wynosi ono poniżej 10 sekund, a dokładnie 9,9 sekundy (masa własna samochodu to 1319 kg.) Nie jest źle, chociaż ważniejsza jest elastyczność, czyli np. zdolność szybkiego przyspieszenia od 60 km do 100 km. I w tej kwestii jest naprawdę dobrze, ale po kolei. Prędkość maksymalna według danych producenta wynosi 205 km/h.  Jeżeli chodzi o spalanie, producent w cyklu mieszanym obiecuje spalanie na poziomie 6,0l/100km  a w mieście 7,3l/100km. Na autostradzie  5,0l/100km. Podczas całego testu jeździłem w mieście i poza miastem, stałem dużo w korku i na koniec testu średnie spalanie, które pokazał komputer pokładowy, wyniosło 9,0l/100km.  Pojemność zbiornika paliwa to 47 litrów, więc całkiem łatwo można obliczyć zasięg samochodu.

Zapraszam do wnętrza nowego Megane. A tam znajdziemy znajomy układ deski rozdzielczej znanej m.in. z Kadjara. Kierownica jest skórzana, ścięta na dole. Bardzo dobrze leży w dłoniach. Jest miła w dotyku. Z poziomu kierownicy można sterować między innymi tempomatem oraz komputerem pokładowym. Za kierownicą pod manetką od wycieraczek znajduje się manetka do sterowania radiem.  Na środku jest cyfrowy zegar, który można konfigurować na 4 sposoby. Można również zmieniać kolory wyświetlacza. Po lewej i prawej stronie znajdują się dwa analogowe wyświetlacze (odpowiednio od temperatury i poziomu paliwa). Takie rozwiązanie bardziej mi przypadło do gustu.  Na środku kokpitu znajduje się ekran multimediów, który jest dotykowy. Ma te same funkcje co Kadjar, a więc jest tam nawigacja, radio, bluetooth, informacje z komputera pokładowego i różne ustawienia.  Poniżej ekranu znajdują się przyciski do ustawień wyświetlacza i zegara. Na środku znajduje się przycisk do włączania/wyłączania ekranu i zmieniania poziomu głośności w jednym. Poniżej są przyciski od klimatyzacji itp. Warto dodać, że ustawienia siły dmuchawy są dotykowe. Wygodnie się z tego korzysta. Ogólnie podobnie jak w przypadku Kadjara, mam wrażenie, jakby czegoś brakowało w miejscu, gdzie są umieszczone przyciski. Pod ekranem znajduje się schowek na telefon, a także 2 wejścia USB, 1 aux oraz gniazdo 12V. Schowek pod podłokietnikiem jest średnich rozmiarów i nie ma w nim żadnych dodatkowym gniazd czy udogodnień. Ładnym elementem są karbonowe wstawki przed pasażerem, a także na drzwiach.  Jeśli chodzi o tapicerkę, to jest ona materiałowa i ciemnego koloru.  Fotele są sterowane ręcznie w podstawowych zakresach. Fotele przednie są wygodne i mają dobre podparcie boczne. Jeżeli chodzi o miejsce z tyłu, siadając z tyłu, sam za sobą miałem odrobinę miejsca na kolana (mój wzrost to 188 cm). Jest to wersja kombi, więc napiszę parę słów o bagażniku. Jego pojemność to 580 litrów. Nie da się ukryć, że jest to duży bagażnik. W środku znalazłem parę haczyków na zakupy, a pod podłogą koło dojazdowe. Po rozłożeniu siedzeń pojemność bagażnika zwiększa się do 1500 litrów. Jest to naprawdę dobry wynik w tej klasie. Czas zamknąć bagażnik i ruszyć w drogę.

Przez pierwsze kilometry musiałem przestawić się na skrzynię automatyczną, ponieważ dawno już nie prowadziłem samochodu wyposażonego w taką skrzynię. Przy ruszaniu, gdy wciskałem pedał gazu lekko, żeby powoli ruszyć, działo się to zbyt wolno, a czasem nawet nic się za bardzo nie działo. Z kolei, gdy wcisnąłem go trochę mocniej, samochód ruszał zbyt szybko. Po kilku minutach go wyczułem i ruszyłem w dalszą drogę, która była dość wyboista, dzięki czemu udało mi się sprawdzić jak zachowuje się amortyzacja.  A ta, dobrze tłumi nierówności. Z przodu jest kolumna McPhersona, z tyłu belka skrętna z wahaczami. Gdy dojechałem do parkingu pod domem, pojawił się mały problem przy parkowaniu, ponieważ, gdy kończy się maska, przedni zderzak bardzo mocno wysuwa się do przodu, zwłaszcza na dole, co utrudnia trochę ocenę odległości i generuje problem z krawężnikami. W tym samochodzie czujniki parkowania z przodu byłyby bardzo potrzebne. Niestety w tym egzemplarzu są one tylko z tyłu co i tak jest sporą pomocą, ponieważ przez tylną szybę nie widać zbyt dobrze, dlatego, że zagłówki zasłaniają widok i sama szyba nie jest duża. Tak samo, jak szyba przednia, która opada pod mocnym kątem i na światłach musiałem zatrzymać się dobre parę metrów dalej, co i tak nie uchroniło mnie przed wychylaniem się do przodu. W końcu nadszedł czas ruszyć w dalszą drogę. Skrzynia automatyczna płynnie zmienia biegi i nie szarpie przy ich zmianie. Nowe Megane ma naprawdę dobrą elastyczność. Z prędkości 60 km/h bardzo szybko przyspieszyło do 90 km/h. Przy wyprzedzaniu, skrzynia po wciśnięciu gazu po około 1-1,5 sekundy zastanowienia redukuje biegi i samochód przyspiesza. Dzieje się to nie tylko przy wyprzedzaniu, ale zawsze, gdy chce się przyspieszyć. To oczekiwanie na przyspieszenie jest czasem trochę irytujące. Za to, jak już zaczyna się przyspieszanie, to czuć, że przyspiesza. Bardzo przyjemnie pokonywało się miejskie i pozamiejskie drogi tym samochodem. Ruszanie spod świateł i rozpędzanie do 50 km/h było bardzo przyjemne i szybkie. Komfort podróży jest duży. Tempomat również umilał podróż. Niestety nie był on aktywny. Jeśli chodzi o wyciszenie, mogłoby być lepsze, jeśli chodzi o wygłuszenie silnika, ponieważ czasami  było słychać głośne dźwięki jego brzmienia, które nie jest najlepsze.

Nowe Renault Megane pozytywnie zaskoczyło mnie swoją elastycznością i wygodą podróżowania.  Jest jednym z ładniejszych w swojej klasie. Prowadzi się pewnie i stabilnie.  Jest to dobry samochód rodzinny. Ma duży bagażnik i sporo miejsca z tyłu. Jeśli chodzi o cenę, to prezentowany egzemplarz kosztuje 90 000 zł.  W cenniku jest jeszcze dużo opcji, w które można go doposażyć.  Myślę, że jest to samochód godny polecenia .  Dziękuję za uwagę i do następnego. Cześć! P.S. A jak Wam się podoba prezentowany samochód? Dajcie znać w komentarzu.

Po prostu lubię prowadzić… z pasją!

2 myśli w temacie “Renault Megane IV generacji

  1. Linki do krótkich filmików na temat testowanego Megane:

    Polubienie

  2. Bardzo ładne zdjęcia, powinieneś pomyśleć na fotografią samochodową 😀

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close