Używane BMW E60 530d

Witam Was ponownie. Nowy Rok, nowy post, drugi z serii samochodów używanych. W dzisiejszym wpisie przeczytacie o specyfikacji, a także o moich wrażeniach z jazdy BMW serii 5 o oznaczeniu 530d. Zapraszam do lektury.

Standardowo zacznę od tego, co znajduje się pod maską… Oznaczenie na klapie bagażnika wskazuje, że jest to silnik o pojemności 3 litrów, który ma sześć cylindrów ułożonych w rzędzie i jest turbo doładowany i odznacza się mocą na poziomie 218 KM (dostępne są od 4000 obr/min), oraz maksymalnym momentem obrotowym na poziomie 500 Nm dostępnym przy 2000obr/min. Warto wspomnieć, że w testowanym egzemplarzu moc została podniesiona do około 250 KM. Ów silnik w BMW e60 występował aż w 5 wersjach mocy. Tutaj akurat mamy do czynienia z najsłabszą jego odmianą pochodzącą z 2005 roku. Mocniejsze wersje mogą mieć oznaczenie 535d i mieć moc nawet do 286 koni mechanicznych.

Wróćmy teraz do egzemplarza, który testowałem. Należy napisać parę słów o skrzyni biegów, która jest manualna, 6-stopniowa. Napęd jak to zwykle w BMW bywa, przeniesiony jest na tylną oś. Pomyślicie teraz pewnie, że skoro 3 litry pod maską to i pewnie przyspieszenie dobre. Zgadza się. Do pierwszej setki opisywane e60 przyspieszy w 7,1 sekundy, a licznik zatrzymuje się na 245 km/h.  Jeżeli o spalanie chodzi, też jest nieźle.  W cyklu mieszanym producent obiecuje 6,9l/100 km i szczerze mówiąc, udało mi się osiągnąć ten wynik. Na autostradzie z kolei, spalanie powinno wynieść 5,5l/100 km, jeżeli będziemy jechać przepisowo. Pojemność zbiornika paliwa to 70 litrów, więc jadąc płynnie autostradą, będziemy w stanie przejechać na jednym tankowaniu aż do około 1000 km. Myślę, że jest to bardzo dobry wynik. Skoro to mamy już za sobą, możemy przejść do wnętrza…

A we wnętrzu jest jakby to ująć, średnio. Wnętrze kompletnie do mnie nie przemawia i szczerze mówiąc, nie podoba mi się. Jest to oczywiście kwestia gustu i może ktoś z Was ma inną opinię na ten temat. Kto jest odpowiedzialny za ten projekt? Chris Bangle. Przyzwyczaiłem się, że kokpit zwrócony jest lekko w stronę kierowcy, a tutaj jest on zrobiony na wprost jak w większości samochodów i możliwe, że to jest jednym z głównych powodów, dla którego wnętrze e60 nie trafia w mój gust. To dotyczy się serii 3,5,7 i innych z tego okresu produkcji. W następnej generacji zostało to poprawione i kokpit znowu zaczął być zwrócony w stronę kierowcy i pozostaje tak do dziś.

Gdy usiądziemy na miejscu kierowcy, rękoma możemy objąć skórzaną, multifunkcyjną kierownicę, która dobrze leży w dłoniach. Za nią znajdują się zegary, które są akurat całkiem ładnie wykonane, a pośrodku nich są dwa małe wyświetlacze, ten większy jest od komputera podkładowego, który obsługujemy przyciskiem BC na manetce kierunkowskazów. Na manetce od kierunkowskazów znajduje się również przycisk od tempomatu.

Na środku kokpitu u góry, znajduje się zabudowany ekran, który różnić się mógł wielkością w zależności od wersji wyposażenia. Pod nim znajdują się kratki wentylacyjne, a zaraz pod nimi znajdziemy pokrętła od klimatyzacji itp. Natomiast jeszcze niżej jest wejście na płyty CD i pokrętło do regulacji głośności i półka na smartfona, która wykonana jest z antypoślizgowego materiału.  Obok hamulca ręcznego znajdziemy jeden przycisk i pokrętło do sterowania system multimedialnym iDrive, który po paru chwilach jest bardzo intuicyjny, a w kolejnych generacjach stał się jeszcze lepszy. Pod podłokietnikiem do naszej dyspozycji mamy pojemny schowek. Również schowek pasażera jest całkiem pojemny. Nie brakuje również uchwytów na napoje. Znajdują się one nad schowkiem pasażera, jeden nad lewą jego krawędzią, który jest dla kierowcy, i drugi nad prawą. Fotele są skórzane, komfortowe i mają sterowanie elektryczne. Miejsca z tyłu również nie zabraknie. Kiedy usiadłem sam za sobą, miałem dużo miejsca na nogi i nad głową. Skoro jesteśmy z tyłu, zajrzyjmy do bagażnika. Jak się okazało, jest on bardzo pojemny, a jego pojemność to aż 520 litrów. Wyjazd na dłuższe wakacje na pewno nie będzie  problemem.

Przejdę teraz do opisania wrażeń z jazdy tym trzylitrowym dieslem. Oczekiwałem, że będzie komfortowo, wygodnie, oraz że się nie zawiodę i nie zawiodłem się. BMW reklamuje się sloganem, który brzmi: „Radość z jazdy”. W testowanym przeze mnie egzemplarzu można poczuć tą właśnie radość. Prowadzi się bardzo dobrze i pewnie. To my prowadzimy, nie samochód. Zawieszenie jest komfortowe, a fotele bardzo wygodne więc jazda po dziurawych drogach, nie spowoduje, że wypadną plomby z zębów. Pomruk trzylitrowego silnika diesla brzmi całkiem dobrze i nie wydaje z siebie klekotu porównywalnego do passata 1.9 tdi. Wyciszenie silnika również jest bardzo dobre. Jeździłem tym samochodem w mieście, jak i poza miastem i muszę stwierdzić, że dynamicznie przyspiesza, a także czuć jego zestrojenie na komfortową jazdę w trasie. Właśnie w trasie ten samochód czuje się najlepiej, chociaż w mieście również radzi sobie bardzo dobrze. Manewrowanie tym mierzącym prawie 5 metrów pojazdem (jego długość to 4,84 m) nie sprawia trudności nawet przy parkowaniu, w którym pomagają czujniki parkowania. Teraz kilka słów o głośnikach. Słuchanie muzyki na fabrycznym nagłośnieniu nie powoduje krwawienia uszu, ale doskonale nie jest, za to jest bardzo solidnie i słuchanie muzyki nawet na głośnym poziomie jakoś specjalnie nie razi. W konfiguratorze do wyboru było nagłośnienie harman/kardon, które na pewno byłoby lepszym rozwiązaniem, ale nie ma co narzekać. W radiu jest wejście na płyty (niestety nie ma usb czy aux), więc jeżeli mamy płytę naszego ulubionego zespołu, będziemy mogli ją przesłuchać w samochodzie.

Podsumowując, BMW e60 to samochód o przeciętnym, specyficznym wyglądzie, który ma wszystkie cechy, które sprawiają, że świetnie się prowadzi, jest komfortowo zestrojony i wygodny. Pasuje do niego całkiem ekonomiczny trzylitrowy silnik diesla, który świetnie spisuje się w trasach. Jeżeli miałbym odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to samochód dla mnie, odpowiedziałbym, że nie. Głównie dlatego, że nie podoba mi się jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny. Za  to, jeżeli miałbym rozpatrywać go tylko pod względem  właściwości jezdnych, zdecydowanie byłbym na tak.

To tyle, trzymajcie się i do następnego. Po prostu lubię prowadzić… z pasją!

PS. W testowanym egzemplarzu nie uświadczyłem M-pakietu.

2 myśli w temacie “Używane BMW E60 530d

  1. Bardzo profesjonalnie, pozdrawiam

    Polubienie

  2. Bardzo ciekawy post. Pozdrawiam.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close